Wyspa TV - Where You See People Achieve
SHARE ARTICLE
Wybierz swój język
Wyspa TV - Where You See People Achieve
SHARE ARTICLE
W Parafii Miłosierdzia Bożego w Manchester odbyło się niezwykłe wydarzenie upamiętniające 85. rocznicę pierwszych deportacji Polaków na Syberię przez Związek Radziecki. Choć była to uroczystość pełna zadumy i smutku, niosła ze sobą również przesłanie siły, godności i niezłomności ducha polskiego narodu.
Spotkanie otworzył Proboszcz Parafii, witając zgromadzonych z wielkim wzruszeniem. Podkreślił, jak ważne jest kultywowanie pamięci – także tej bolesnej – oraz oddawanie czci ofiarom, które cierpiały tylko dlatego, że były Polakami. Przypomniał słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego, że naród, który zapomina o własnej historii, skazany jest na zapomnienie.
– Wystarczyło być Polakiem, mieć polskie korzenie, mówić po polsku, by znaleźć się na liście deportacyjnej. Znalazło się wielu na „nieludzkiej ziemi” tylko dlatego, że byli tym, kim byli – mówił poruszony kapłan.
Konsul wyraził głębokie uznanie dla organizatorów wydarzenia, podkreślając, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci o tragicznych losach polskich zesłańców. Zaznaczył, że obowiązkiem kolejnych pokoleń jest nie tylko wspominanie przeszłości, ale i przekazywanie jej dalej – szczególnie młodszym, którzy dzięki temu mogą lepiej rozumieć, czym jest wolność, tożsamość i odpowiedzialność za ojczyznę.
W programie wydarzenia znalazły się wzruszające wystąpienia świadków historii oraz ich potomków. Jednym z najbardziej przejmujących momentów był wywiad z Sybirakiem, który jako siedmioletni chłopiec został wywieziony z rodziną. Z niezwykłą precyzją i prostotą wspominał chwile grozy, kiedy do ich drzwi zapukali funkcjonariusze NKWD. Dziecięce spojrzenie na dramatyczne wydarzenia budziło głęboki szacunek i refleksję wśród słuchaczy.
Mężczyzna opowiadał też o dalszej drodze. Wspominał, jak jego rodzina wędrowała w poszukiwaniu wolności, często tracąc ze sobą kontakt na lata. Pamięć o tych czasach przetrwała w nim mimo upływu dekad. – Życie... nigdy nie wiadomo – skwitował cicho.
Jeśli doceniasz naszą pracę i chcesz nas wesprzeć, zachęcamy do subskrypcji. Klikając przycisk „Subskrybuj” i przekazując symboliczną kwotę 2 funtów miesięcznie, nie tylko wspierasz rozwój kanału Wyspa TV, ale także zyskujesz dostęp do ekskluzywnych treści premium. Twoje wsparcie pozwala nam tworzyć jeszcze lepsze materiały – dziękujemy!
Koncert prowadziła Katy Carr (brytyjska piosenkarka polskiego pochodzenia), która śpiewała piosenki patriotyczne, religijne oraz popularne z okresu międzywojennego. Jej utwory przeplatane były świadectwami George Marczak i Frank Plezek - ocalałych, potomków, tych którzy doświadczyli pobytu na "nieludzkiej ziemi". W świadectwach mogliśmy obejrzeć multimedialne prezentacje ukazujące ogrom bólu i cierpienia zesłanych na Syberię Polaków.
Obok muzyki i wspomnień Sybiraka na scenie pojawiły się także osobiste świadectwa potomków zesłańców. Jeden z nich opowiedział historię swojego ojca, który w wieku 19 lat został zesłany do Kołymy – jednego z najcięższych łagrów na wschodnich rubieżach Związku Radzieckiego. Wśród 25 tysięcy zesłanych Polaków, jedynie 584 przetrwało. Jego ojciec był jednym z nich.
Z przejęciem pokazywał zdjęcia, dokumenty i wspominał dramat rozdzielonych rodzin. Dla wielu uczestników była to okazja, by po raz pierwszy usłyszeć o tragicznych losach bliskich, o których dotąd milczano. Mówiono również o dalszych losach zesłańców, którzy po opuszczeniu ZSRR trafiali do Wielkiej Brytanii – budując życie od nowa w obcym kraju.
Podczas wydarzenia zaprezentowano również projekt pomnika Lotników Polskich w Normandii. Jego twórcą jest Aleksander Smaga, polski architekt urodzony za granicą – opowiedział o idei stojącej za monumentalną rzeźbą. Pomnik powstał ku czci polskich pilotów biorących udział w lądowaniu aliantów i późniejszych bitwach.
Na zakończenie głos zabrali organizatorzy, dziękując księdzu Karolowi za udostępnienie parafii, a Katy Carr – za przygotowanie wzruszającego programu. Zgromadzeni zostali zaproszeni na wspólną mszę świętą – jako dopełnienie wieczoru pamięci i refleksji.
To wydarzenie nie tylko przypomniało o jednej z najtragiczniejszych kart polskiej historii, ale również stało się mostem łączącym pokolenia – tych, którzy pamiętają, i tych, którzy dopiero uczą się pamiętać. Pokazało, że choć Syberia była daleko, pamięć o niej trwa – w pieśniach, opowieściach i sercach ludzi.
Redaktor Maria Anna Furman